GIMNAZJUM
im. ks. Jana Twardowskiego

ul. Kaliska 19; 62-710 Władysławów  tel. 63 300 10 55


 

Z perspektywy szkolnego korytarza -
czyli o tym, co się dzieje na przerwie.

              Wakacje już się rozpoczęły. Warto jednak przypomnieć sobie jak upływał nam czas podczas szkolnych przerw międzylekcyjnych. Nasze koleżanki postanowiły zmierzyć się z zadaniem opisania tych kilku wolnych minut i napisały reportaże o szkolnej przerwie i jej urokach. Przeczytajcie zanim na dobre na te dwa miesiące zapomnicie o szkole. Tak więc – miłej lektury, udanych wakacji i do zobaczenia we wrześniu.

               Każdy dzień  szkolny  z  reguły  bywa przepełniony mieszanymi uczuciami uczniów. Strach i obawa  przed lekcją ogarniają większość zdesperowanych dusz. Gdy tylko zabrzmi dzwonek na lekcje, zaczyna się odliczanie do następnego dzwonka, a wtedy nauczyciel słyszy w pół wypowiedziane „dowidzenia”  i ślad po uczniach znika za drzwiami.

            Podczas przerwy uczniowie spotykają się na długim korytarzu, aby wspólnie z kolegami wymienić się informacjami na przeróżne tematy. Najbardziej popularnym jest temat odpowiedzi ustnych i sprawdzianów. Uczniowie dowiadują się od swoich kolegów, czy nauczyciele odpytywali ich lub czy ich rówieśnicy pisali kartkówki z określonego przedmiotu.

            Na ustach uczniów pojawiają się także słowa dotyczące tematów, wybiegających poza obszar szkoły. Uczniowie rozmawiają o kolegach , którzy nie uczestniczą w pogawędce, często bohaterami omawianych historii nie są uczniowie gimnazjum, lecz nauczyciele lub osoby, które nie są już związane z naszą szkołą. Gimnazjaliści wymieniają się różnymi ciekawostkami. Niektórzy żartują, opowiadając sobie aforyzmy i dowcipy.

            Przerwa jest także okazją na powtórkę wiadomości. Wówczas uczniowie z notatkami w ręku powtarzają materiał. Zdarza się, że cała ławka jest zapełniona przez powtarzającą wiadomości młodzież.

            Wolna chwila między lekcjami pobudza apetyt, dlatego szkolny sklepik jest odwiedzany przez tłumy uczniów, którzy po „upolowaniu” drugiego śniadania z radością konsumują posiłek. Często też uczniowie dzielą się kanapkami z innymi.

            Część młodzieży gra w warcaby, szachy lub „kółko i krzyżyk” chcąc w ten sposób wyćwiczyć logiczne myślenie, które przyda się na lekcji. Dużą popularnością cieszą się organizowane mini pojedynki między szkolnymi kolegami, sprawdza się w ten sposób, który z kumpli jest lepszy. Bywa także tak, że owa gra logiczna to tylko zabawa i sposób na chwilową ucieczkę od szkolnych spraw, które potrafią odbierać młodzieży uśmiech.

            Bardzo popularna jest gra w ping-ponga. Uczniowie i uczennice podbijają małą piłeczkę, a zgromadzona wokół widownia dopinguje swojego faworyta.

            Chwila oddechu na korytarzu, to również moment przeznaczony na pocieszanie przyjaciela, który jest zasmucony z powodu problemu z nauką lub z przyczyn rodzinnych. Gwar przeszkadza w słuchaniu innych, lecz nie jest ogromną przeszkoda w pocieszaniu.

            Gdy szkolny dzwonek ponownie zabrzmi, informując w ten sposób, że zaczęła się kolejna lekcja, korytarz pustoszeje i po pięciu minutach nie widać na nim żadnej żywej duszy. Czasami przemknie ktoś, kto kieruje się do szkolnego pedagoga, bądź pielęgniarki, rzadko zaś przespaceruje pani woźna. Nieubłagalna cisza przerywana jest stukotem piłeczki od ping – ponga, któremu towarzyszy cicha rozmowa graczy. Zdarza się, że przez korytarz niczym mała myszka przemknie nauczyciel.

            Świat przyzwyczajony jest do rutyny, dlatego oczywiste jest to, że występuje ona również na szkolnym korytarzu. Każda osoba odwiedzająca gimnazjum przyzwyczaiła się do gwaru i wybuchów śmiechu. Niewyobrażalna jest powaga podczas przerwy. Hałas, nawet ten o najmniejszej częstotliwości charakteryzuje zadowolenie uczniów szkoły, nie jest mu w stanie przeszkodzić nawet zasłużona, czy też nie zasłużona  ocena niedostateczna. Bo cóż to za żołnierz bez karabinu toczący walkę o przyszłość?

                                                                                                  Anita Wachowska

 

 

             Między jedną lekcją a drugą, uczniowie mają parominutowy wypoczynek. Jednak przerwa często i tak staje się jeszcze krótsza, ponieważ zajęcia, pomimo naszych sprzeciwów, nigdy nie kończą się punktualnie. I takim oto sposobem zostaje nam mniej czasu na chwilę relaksu.

            Każda dziesięciominutówka jest inna. Zawsze dużo się dzieje. Największym zainteresowaniem cieszy się ping-pong.   Trudno się do niego dostać, zwłaszcza na kilku pierwszych przerwach. Tuż obok toczą się rozgrywki szachowe. Bywa tak, że czasami nie uda się dokończyć partyjki, ale to nie zraża uczniów by przyjść tu znowu i zasiąść do stołu. Gdy tego dnia mamy sprawdzian albo zapowiedzianą kartkówkę, nie możemy pozwolić sobie na zabawę. Trzeba powtarzać różne definicje i utrwalać trudne do zapamiętania słówka. Przeciętny uczeń po paru lekcjach robi się głodny. Może kupić sobie coś w sklepiku szkolnym, do którego ciągnie się długa kolejka albo spożyć własną kanapkę przy dużym stole. Wiosną doszedł nam jeszcze jeden sposób na spędzenie wolnej chwili. Od czasu kiedy nie musimy zmieniać obuwia, pozwolono nam wyjść na dwór, przewietrzyć się albo po prostu pooddychać świeżym powietrzem.

            Tak oto upływa nam najprzyjemniejszy czas w szkole. Jest to najbardziej wyczekiwane parę minut przez uczniów wszystkich szkół.

                               

                                                                                                         Marta Jaszczak

 
  
  
   
 
 


Liczniki

 
 
 
Administrator strony: mgr Maria Sławomira Zając